10 lat American Dreams - od usługi do filozofii Longevity

Zespół American Dreams - jubileusz 10-lecia

10 lat American Dreams to historia ludzi, relacji i holistycznego podejścia do zdrowia i urody. W jubileuszowej rozmowie Patrycja Furczoń opowiada o zmieniających się potrzebach klientów, naturalności, odpoczynku i filozofii Longevity.

Rozmowa na 10-lecie American Dreams

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

O dziesięciu latach budowania American Dreams, zmieniających się potrzebach klientów z Podhala i filozofii Longevity rozmawiamy z Patrycją Furczoń, właścicielką Centrum.

Pytanie 01

Dziesięć lat działalności to dobry moment na spojrzenie wstecz. Jakie były oczekiwania klientów i klientek z Podhala, kiedy otwierali Państwo American Dreams? Czego wtedy najczęściej szukali?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Kiedy dekadę temu zaczynaliśmy stawiać pierwsze kroki jako Centrum Zdrowia i Urody American Dreams, rynek Beauty na Podhalu wyglądał zupełnie inaczej. Był mniej rozbudowany, a dostęp do wiedzy, nowoczesnych technologii czy światowych trendów był zdecydowanie mniejszy niż obecnie. Klient miał więc również mniejszą świadomość możliwości, jakie dawała profesjonalna pielęgnacja.

Od początku istnienia Centrum zależało mi na tym, aby American Dreams było czymś więcej niż kolejnym salonem kosmetycznym. Chciałam stworzyć miejsce, w którym można kompleksowo zadbać o siebie, jak również miejscem edukacji i podnoszenia kwalifikacji specjalistów oraz pogłębiania świadomości, przede wszystkim w zakresie pielęgnacji skóry, dbania o ciało, zdrowe nawyki czy też odpowiednio dobraną dietę. Marzeniem było stworzenie miejsca, w którym czas płynie wolniej i poświęcamy go sobie, odkładając choć na chwilę wszelkie obowiązki i problemy związane z domem czy pracą.

Priorytetem było dla mnie również stworzenie przestrzeni do spotkań, integracji oraz budowania relacji, kluczowego fundamentu naszej działalności. Miejsca pełnego kobiecości i różnych jej oblicz, ale przede wszystkim miejsca, w którym człowiek może się zatrzymać, dla samego siebie, wziąć głęboki oddech i poczuć na nowo energię i rytm serca.

Dlatego przez tych dziesięć lat nieustannie poszerzyliśmy nasze możliwości organizując liczne wydarzenia związane z branżą i nie tylko, wychodziliśmy na przeciw oczekiwaniom Klientów i wysłuchaliśmy się w ich potrzeby. Zaczynając od tematycznych Dni Otwartych, poświęconych pielęgnacji skóry, nowoczesnym technologiom pod kątem modelowania sylwetki czy też profesjonalnej kosmetologii, poprzez edukację dotyczącą fotoprotekcji i zdrowego stylu życia, aż po wydarzenia związane z relaksem i dobrostanem skóry, ciała i duszy.

Doskonałym przykładem jest temat przewodni naszych ósmych urodzin, którym była właśnie relaksacja i znaczenie zatrzymania się w codziennym pędzie. Event poświęcony w całości subtelności chwili dla siebie, który zwieńczył koncert kamertonów.

Co więcej, organizowaliśmy również autorskie plebiscyty, pokazy mody, uroczyste Gale, eventy oraz plenerowe pikniki, w których uczestniczyło od 50-250 osób. Jednym z ważniejszych projektów były organizowane kilkukrotnie metamorfozy, w których pokazywaliśmy, że prawdziwa zmiana nie musi oznaczać tylko zmiany wyglądu. Może ona także oznaczać zmianę stylu życia, nawyków i przede wszystkim zmiany podejścia oraz odzyskania wiary w siebie i swoje niezmierzone możliwości.

Przez dekadę wydarzyło się wiele lecz jednym z ważniejszych dla mnie projektów dedykowanych płci pięknej był Plebiscyt „Niezwykłe Kobiety”. Z tej okazji powołaliśmy siedmioosobową komisję, w której znalazły się doskonale znane, podhalańskie przedsiębiorczynie oraz ówczesna Miss Polonia - Milena Sadowska, która stała się również dumną ambasadorką American Dreams.

Komisja wyłoniła 5 uczestniczek, które walczyły o tytuł „Niezwykłej Kobiety American Dreams”. Było to dla mnie niezwykle ważne doświadczenie, bo udało nam się nie tylko stworzyć ciekawy projekt, ale przede wszystkim połączyć kobiety z Podhala i pokazać ich potencjał, przedsiębiorczość i nietuzinkowe historie.

Co ciekawe, zgłoszenia przychodziły nie tylko z naszego regionu, mieliśmy uczestniczki między innymi z Łodzi, Jaworzna czy też Rabki-Zdroju. To pokazało, jak wielką skalę miało to wyjątkowe wydarzenie.

Jeśli jednak miałabym jednym zdaniem powiedzieć, co zmieniło się przez te dziesięć lat, powiedziałabym:

Dziesięć lat temu klient szukał konkretnej usługi. Dziś coraz częściej szuka rozwiązania swojego problemu i znajduje je w American Dreams.

Pytanie 02

Czego teraz oczekują klientki i klienci?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Dziś klient oczekuje zdecydowanie więcej, niż samego zabiegu.

Przede wszystkim oczekuje indywidualnego podejścia, wysokiej jakości usług, bezpieczeństwa oraz długofalowego efektu. Pragnie wiedzieć, dlaczego rekomendujemy konkretną terapię, jaki jest jej cel, jakich efektów może się spodziewać, po wykonanym zabiegu oraz co powinien wiedzieć, jeśli chodzi o rekomendacje pielęgnacji domowej, które wdroży, by utrzymać efekty uzyskane w gabinecie znacznie dłużej.

Nie wystarcza już samo: „zrobimy zabieg” lub ”pragnę takiego efektu”.

Klient chce być wysłuchany, zrozumiany i zaopiekowany. Chce mieć poczucie, że specjalista rzeczywiście spojrzał na niego indywidualnie, a nie potraktował go według gotowego schematu.

Bardzo ważne stało się również doświadczenie całej wizyty. Klient oczekuje komfortu, bezpieczeństwa, dobrej atmosfery, profesjonalnej obsługi i przede wszystkim oszczędności cennego czasu.

Dziś liczy się każda sekunda. Żyjemy bardzo intensywnie. Dlatego też coraz częściej wybieramy świadomie i płacimy nie tylko za samą usługę, ale również za doświadczenie, spokój i możliwość oddania się w ręce wykwalifikowanych specjalistów, którzy wiedzą jak odpowiedzieć na dane potrzeby.

Pytanie 03

Jak bardzo zmieniły się oczekiwania klientów w obrębie usług beauty?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Zmiana jest naprawdę ogromna.

Dziesięć lat temu popularność konkretnego zabiegu często budowała się na zasadzie mody. Pojawiała się nowość i wiele osób chciało spróbować zabiegu, który akurat wszedł do oferty.

Dzisiaj klient coraz częściej pyta o mechanizm działania, bezpieczeństwo, wskazania, przeciwwskazania, możliwość łączenia terapii i przede wszystkim o to, czy dana metoda rzeczywiście odpowiada jego potrzebom.

Klient ma dostęp do ogromnej ilości informacji i często przychodzi już przygotowany z chęcią rozmowy podczas konsultacji, dzięki której nasze specjalistki weryfikują wiedzę i przedstawiają fakty.

Zmieniła się również sama filozofia korzystania z usług beauty.

Coraz rzadziej chodzi o jednorazową, spektakularną metamorfozę, a coraz bardziej o utrzymanie dobrej kondycji skóry, sylwetki, włosów i całego organizmu przez lata.

Klient nie chce już tylko zapytać: „co mogę zrobić dzisiaj?”. Coraz częściej pyta: „co mogę zrobić, żeby ten efekt utrzymać na lata?”, tutaj kluczem jest regularność oraz konsekwencja w działaniu w służbie Longevity.

Pytanie 04

Kim są Państwa klienci - czy to osoby głównie z Podhala, czy spoza regionu?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Oczywiście zdecydowana większość naszych klientów pochodzi z Podhala i okolic, ponieważ całym sercem jesteśmy bardzo mocno związani z lokalną społecznością. To właśnie mieszkańcy naszego regionu przez te dziesięć lat budowali historię i fundamenty American Dreams.

Jednocześnie przez lata trafiliśmy oraz wypracowaliśmy również grupę klientów przyjeżdżających do nas spoza Podhala, nawet z najdalszych zakątków Polski oraz z zagranicy.

Co ciekawe, część osób traktuje American Dreams jako miejsce, do którego wraca podczas pobytu w naszym regionie. To jest dla mnie ogromnie ważne, bo pokazuje, że lokalizacja nie musi oznaczać kompromisu w zakresie jakości czy poziomu usług.

Dobrym przykładem tej tezy jest wybitna aktorka teatralna, filmowa i dubbingowa, radczyni prawna, piosenkarka, dobra dusza, działająca charytatywne, a także kobieta wielu talentów - Joanna Jabłczyńska, która przyjechała do nas dziewięć lat temu na nasze pierwsze urodziny, zapoznała się z naszą ofertą, przetestowała zabiegi i przez rok pełniła funkcję jako ambasadorka American Dreams. Joasia pokochała American Dreams, które odwiedza, kiedy tylko jest na Podhalu i pozwalają jej na to obowiązki.

To pokazuje, że doświadczenie oraz relacja z klientem to absolutny fundament American Dreams, który wychodzi daleko poza jedną wizytę czy też jedną usługę.

Pytanie 05

Czy można powiedzieć, że klienci są dziś bardziej świadomi tego, czego potrzebuje ich skóra, ciało czy włosy? Jak zmieniły się pytania, które zadają przed zabiegami?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Zdecydowanie tak, ale z jednym ważnym zastrzeżeniem: klienci mają dziś większy dostęp do wiedzy i potrzebnych informacji, ale nie zawsze oznacza to, że wiedza ta jest ugruntowana i poparta faktami, dlatego też cieszymy się, że przychodzą do nas i chcą wiedzieć więcej, rozwiewają wątpliwości i dopytują podczas konsultacji z naszymi specjalistkami.

Dostęp do informacji jest ogromny, również dzięki licznym kanałom internetowym. Klienci obecnie obserwują specjalistów, marki, trendy, nowoczesne technologie, czytają artykuły, oglądają materiały w mediach społecznościowych, kierują się opiniami i często przychodzą już z zapisanymi, konkretnymi pytaniami.

To bardzo dobra zmiana, lecz tutaj przychodzimy my, ponieważ to właśnie naszą rolą, jako profesjonalistów jest oddzielanie wartościowej wiedzy i doświadczenia od internetowych trendów i marketingowych obietnic.

Klient nie powinien wykonywać zabiegu tylko dlatego, że zobaczył go w mediach społecznościowych. Powinien skorzystać z konsultacji i dowiedzieć się, dlaczego dana terapia ma sens właśnie w jego przypadku oraz co ze sobą niesie.

Coraz częściej słyszymy pytania: „Czy ta terapia boli?”, „Czy jest to zabieg inwazyjny?”, „Czy ta procedura jest dla mnie?”, „Co będzie później?”, „Jak długo utrzyma się uzyskany efekt?”, „Jaką pielęgnację i zalecenia stosować w domu, by utrzymać efekty?”, „Czy możemy połączyć kilka terapii, działając przy tym wielopłaszczyznowo?”.

To właśnie ta świadomość oraz te wnikliwe pytania pokazują, że klient zaczyna patrzeć na pielęgnację bardziej długofalowo i woli unikać zabiegów, które nie są przeznaczone dla jego skóry, bądź wymagają od niego długiego procesu rekonwalescencji.

Pytanie 06

Czy klienci nadal przychodzą przede wszystkim po efekt wizualny, czy coraz częściej interesuje ich również zdrowie, dobre samopoczucie i profilaktyka?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Efekt wizualny nadal jest aspektem ważnym dla klientów i absolutnie nie ma w tym nic złego. Przecież każdy z nas chce dobrze wyglądać i czuć się świetnie.

Ale coraz częściej za tym celem stoi coś więcej.

Chcemy dobrze czuć się we własnym ciele, mieć energię do działania, doskonałą sprawność, zdrową skórę, dobre samopoczucie i jak najdłużej zachować dobrą kondycję.

Widzę bardzo wyraźne przesunięcie świadomości i nacisku z:

„Chcę coś poprawić”

w stronę:

„Chcę o siebie dobrze zadbać - i chcę robić to konsekwentnie, przez lata”.

I właśnie ta zmiana jest dla mnie jednym z najważniejszych elementów zmiany, która kształtowała się w ostatniej dekadzie.

Pytanie 07

W Państwa ofercie obok kosmetologii pojawiły się i rozwinęły m.in. fizjoterapia czy wellness. Czy to odpowiedź na konkretne zmiany w potrzebach klientów?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Zdecydowanie. Rozwijanie fizjoterapii, specjalistycznych i teapeutycznych masaży, oraz tych SPA, wellness czy regeneracji było naturalną odpowiedzią na to, co obserwowaliśmy już wcześniej i czego potrzebują nasi klienci.

Nie bez powodu mamy tytuł najlepszego w Polsce Day Spa 2018 roku przyznanego przez plebiscyt Spa Prestige Awords. Od samego początku otrzymywaliśmy sygnały, że na Podhalu brakuje miejsca, w którym można poczuć się jak w hotelowym SPA, nie będąc jednocześnie gościem hotelu.

Myślę, że właśnie dlatego tak dużym powodzeniem cieszy się u nas dział masaży, rytuałów i zabiegów SPA, a także nasza klimatyczna tężnia solankowa. Klienci czują się u nas komfortowo, mogą odpocząć w pięknych wnętrzach, skorzystać z relaksu, a także zatrzymać się na chwilę i wziąć głęboki oddech w naszej tężni, która zyskała już wiele serc.

Z czasem zauważyliśmy również, że potrzeby te zaczynają się łączyć. Relaks sam w sobie już nie wystarczy. Za to połączenie relaksu wraz z terapeutycznymi efektami, bądź dbaniem o urodę i jej pielęgnację przynosi znacznie więcej korzyści. Mam na myśli tutaj połączenie profesjonalnej kosmetologii wraz z fizjoterapią i strefą wellness, ponieważ spięte mięśnie i całe ciało często przekłada się na zmęczenie widoczne na skórze oraz pojawianie się pierwszych oznak starzenia się skóry. Gdy ciało wypoczywa, widać to wyraźnie również na twarzy. Uważam, to wzajemne uzupełnianie się aspektów oraz działanie holistyczne przekłada się na długofalowe efekty oraz realizowanie potrzeb klienta, dla przykładu:

Osoba, która przychodzi do nas zadbać o sylwetkę, często potrzebuje również regeneracji i pracy z napięciem mięśniowym oraz jego rozluźnieniem.

Osoba zainteresowana pielęgnacją twarzy potrzebuje nie tylko efektu estetycznego, ale również relaksu.

Klient korzystający z zabiegów modelujących chce jednocześnie poprawić komfort funkcjonowania swojego ciała, przy kształtowaniu pięknej sylwetki.

Dlatego nie rozwijamy oferty dla samej oferty, czynimy to w odpowiedzi na oczekiwania klientów.

Zawsze staraliśmy się wsłuchiwać w ich głos, reagować na ich realne potrzeby i budować kompleksową opiekę na najwyższym poziomie oraz dostosowywać ofertę pod te zmiany.

Pytanie 08

Które zabiegi lub obszary pielęgnacji były popularne 10 lat temu, a dziś wyraźnie straciły zainteresowanie?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Przede wszystkim zmniejszyło się zainteresowanie częścią zabiegów, które dawały szybki, ale krótkotrwały efekt i nie były elementem większego planu pielęgnacyjnego.

Dobrym przykładem mogą być klasyczne zabiegi, takie jak peeling kawitacyjny czy mikrodermabrazja, które kiedyś były bardzo popularne.

Dzisiaj częściej wybierane są terapie bardziej kompleksowe i dopasowane do kondycji skóry.

Przykładem jest u nas terapia wodorowa, która cieszy się ogromnym zainteresowaniem, zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn. Jest subtelna, przyjemna, nie wymaga agresywnego złuszczania, ani rekonwalescencji i może łączyć oczyszczanie z działaniem pielęgnacyjnym oraz jest doskonałym zabiegiem, który rozpoczyna terapie łączone i stworzone indywidualnie pod klientów Beuaty Plany.

Pojawiają się również nowe technologie, jak EMFUSION, które odpowiadają na współczesne potrzeby związane między innymi z kondycją i barierą hydrolipidową skóry, a więc najważniejszą barierą, która chroni skórę przed czynnikami zewnętrznymi.

Najważniejsze jest jednak to, że zmieniło się podejście klienta.

Kiedyś klient: „Chciałbym się umówić na mikrodermabrazję?”

Dzisiaj coraz częściej pyta: „Jakiego zabiegu lub działania moja skóra naprawdę potrzebuje”, lub „Przychodzę z danym problemem, jaki Pani kosmetolog przewiduje plan działań dla mojej skóry?”

I to podejście jest kluczem Sprawczość oraz samoświadomość i umiejętność pokazania tego,na czym Klientowi zależy oraz czego potrzebuje czyni ogromną różnicę.

Pytanie 09

Które z zabiegów cieszą się szczególnym zainteresowaniem klientów?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Największym zainteresowaniem cieszą się obecnie przede wszystkim bezinwazyjne terapie poprawiające kondycję skóry, przywracające jej blask i zdrowy wygląd oraz świadoma, profesjonalna pielęgnacja.

Bardzo dobrze rozwija się również obszar modelowania sylwetki połączony z nowoczesnym treningiem niegdyś stosowanym wyłącznie przez fizjoterapeuów, dziś polecanym treningiem z elektrostymulacją mięśniową EMS. Klientom zależy nie tylko na wyglądzie, ale również na efektywnym wykorzystaniu czasu i poprawie jakości codziennego funkcjonowania, a także na wytworzeniu zdrowych nawyków, które zaprocentują efektami włożonej pracy.

Dużym zainteresowaniem również cieszą się masaże i rytuały SPA, czyli wszystko to, co pozwala się zatrzymać, zregenerować, odpocząć i zapomnieć choć na chwilę o otaczającym świecie i obowiązkach.

W obszarze włosów również bardzo wyraźnie widać zmianę podejścia. Odchodzimy od bardzo mocnych, agresywnych rozjaśnień, w których najważniejszy był sam efekt koloru. Wyjątkiem jest jeśli efekt jest zamierzony i ma podkreślić temperament czy odzwierciedlić osobowość danego klienta. Natomiast coraz większą wartość ma dziś szlachetny, naturalnie wyglądający kolor i przede wszystkim zdrowie skóry głowy oraz utrzymanie świetnej kondycji włosów.

Modne są zarówno chłodne, wyrafinowane blondy, jak i cieplejsze, bardziej naturalne odcienie, ale coraz rzadziej chodzi o efekt mocno „utlenionych” czy nadmiernie rozjaśnionych włosów od nasady. Liczy się głębia koloru, jego dopasowanie do urody i to, żeby włosy wyglądały zdrowo, miękko i naturalnie.

Bardzo mocno zmieniło się również podejście do samego procesu koloryzacji. Pielęgnacja zaczyna się jeszcze przed koloryzacją, jest jej częścią w trakcie i nie kończy się w momencie wyjścia z salonu. Zwracamy uwagę na kondycję włosa, odpowiednie zabezpieczenie podczas zabiegu, właściwą pielęgnację po koloryzacji, a coraz większą uwagę poświęcamy również skórze głowy.

To jest dla mnie bardzo dobry przykład tego, jak zmieniła się świadomość klienta. Kiedyś najważniejsze było pytanie: „Jaki kolor uzyskamy?” Dzisiaj coraz częściej pojawia się również pytanie: „W jakiej kondycji będą moje włosy po koloryzacji i jak będziemy o nie dbać później?”

I właśnie dlatego coraz częściej klient nie wybiera pojedynczej koloryzacji czy pojedynczego zabiegu. Wybiera cały proces - kolor, ochronę, odbudowę, pielęgnację i utrzymanie zdrowej kondycji włosów.

Ma świadomość, że jeden zabieg może dać efekt „tu i teraz”, ale dopiero konsekwentne działanie, odpowiednia pielęgnacja i właściwe nawyki pozwalają osiągnąć zamierzony i długofalowy efekt.

Pytanie 10

Jakie są najczęstsze powody, dla których klienci korzystają z Państwa oferty?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Powodów jest wiele.

To oczywiście poprawa wyglądu, przygotowanie się do ważnego wydarzenia czy konkretna potrzeba związana ze skórą, wymodelowaniem sylwetki, włosami lub skórą głowy.

Ale coraz częściej jest to również regeneracja, odpoczynek i po prostu silna potrzeba w dzisiejszym świecie - znalezienie czasu i zrobienie czegoś tylko dla siebie.

Mamy też coraz więcej osób, które myślą o profilaktyce i utrzymaniu dobrej kondycji, a nie tylko o rozwiązaniu konkretnego problemu.

Dlatego dzisiaj równie często słyszymy: „Chcę dobrze wyglądać” oraz „Chcę się dobrze poczuć”.

W świecie, w którym często dbamy o wszystkich, ale zapominamy o siebie, właśnie pomiędzy tymi dwoma potrzebami widzę dzisiaj American Dreams i jego misję do spełnienia.

Pytanie 11

A jak na przestrzeni dekady zmieniło się podejście do naturalności? Czy mieszkańcy Podhala częściej wybierają dziś subtelne efekty, czy nadal popularne są mocno widoczne metamorfozy?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

U nas nigdy nie chodziło o to, żeby zmieniać komuś twarz, wygląd czy osobowość. Kiedy mówimy o metamorfozie, mamy na myśli proces znacznie głębszy.

Dla mnie prawdziwa metamorfoza to często zmiana stylu życia, mentalności, złych nawyków i sposobu myślenia oraz postrzegania siebie.

Przez lata realizowaliśmy projekty metamorfoz i zawsze zależało nam nie tylko na tym, żeby pokazać spektakularny efekt wizualny, ale przede wszystkim żeby nauczyć uczestników tych metamorfoz właściwych schematów, które dzięki systematyczności mogą stać się dobrymi nawykami i przynieść znacznie więcej dobrego, a także przywrócić wiarę we własne możliwości.

To właśnie dzięki tym głębokim zmianom pracujemy nad efektem i jesteśmy w stanie utrzymać go na dłużej.

Jeśli chodzi o sam wygląd, naturalność zawsze była dla nas bardzo ważna. Naszym nurtem przewodnim jest podkreślenie naturalnej urody i piękna, a nie jej przerysowywanie.

Naturalność nie oznacza rezygnacji z efektu. Wręcz przeciwnie.

Chodzi o to, żeby efekt był dopasowany do człowieka - jego wieku, urody, charakteru i stylu życia, a także by podkreślał te atuty.

Dla mnie dobra metamorfoza to taka, po której człowiek nadal w lustrze rozpoznaje siebie, a także patrzy na siebie z większą satysfakcją i zadowoleniem.

Pytanie 12

Czy zauważyła Pani zmianę w grupie klientów? Mam na myśli mężczyzn, młodsze osoby czy osoby starsze - czy w ciągu tych 10 lat zmieniło się to, kto korzysta z usług beauty, wellness czy fizjoterapii?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Zdecydowanie poszerzyła się grupa osób korzystających z takich usług.

Coraz więcej mężczyzn korzysta z pielęgnacji twarzy, masaży, usług fryzjerskich czy innych zabiegów, ponieważ coraz większą wagę przywiązują do swojego wizerunku i traktują go znacznie poważniej.

I nie chodzi już wyłącznie o estetykę.

Wizerunek stał się elementem funkcjonowania zawodowego. Zadbana osoba jest często swoją najlepszą wizytówką. W wielu branżach wygląd, sposób prezentowania się, zadbane włosy, twarz, dłonie czy sylwetka wpływają na pierwsze wrażenie i sposób, w jaki jesteśmy odbierani przez innych.

Coraz częściej sami klienci mówią nam: „Mój wizerunek ma znaczenie, bo pracuję z ludźmi, prowadzę biznes, spotykam się z klientami, muszę wyglądać dobrze”. Lecz znów nie tylko o sam wygląd tutaj chodzi, ponieważ gdy wyglądasz dobrze to idzie za tym również poprawa samopoczucia i pewności siebie.

Jeśli chodzi o wiek klientów to w tym aspekcie również dostrzegam zmiany.

Młodsze osoby dużo wcześniej zaczynają interesować się pielęgnacją i profilaktyką. Duża jest tutaj również zasługa rodziców, którzy przyprowadzają do nas swoje dzieci i młodzież.

Nasze specjalistki podczas wizyt, ale również podczas organizowanych przez nas warsztatów, uczą młode pokolenie podstawowej pielęgnacji, która pozwala zadbać o delikatną cerę - między innymi uczą tego, jak prawidłowo oczyszczać skórę i jakich błędów unikać, by nie prowadzić do stanów zapalnych lub je złagodzić.

Z kolei osoby dojrzałe coraz częściej traktują dbanie o siebie oraz aktywność fizyczną podczas treningów z elektrostymulacją mięśniową nie jako walkę z wiekiem, czy starzeniem się skóry, ale jako element poprawy jakości życia i samopoczucia.

Pytanie 13

Czy zmienił się również sposób, w jaki klienci traktują wizytę w takim miejscu? Kiedyś mogła być to przede wszystkim okazja „żeby coś ze sobą zrobić”, a dziś coraz częściej mówi się o czasie dla siebie, relaksie czy dbaniu o dobrostan. Obserwuje Pani taką zmianę?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Zdecydowanie tak.

Myślę, że w tym pędzącym świecie, w którym każdy z nas narażony jest na chroniczny brak czasu, największą zmianą ostatniej dekady jest podejście właśnie do ubiegającego czasu i jego wykorzystania.

Kiedyś klient mówił: „Mam godzinę, chciałabym coś zrobić”.

Dzisiaj coraz częściej słyszę: „Potrzebuję godziny dla siebie”.

Czas nadal ma znaczenie, ale obecnie chcemy go dobrze wykorzystać. Dlatego też dziś wizyta przestaje być wyłącznie konsumpcją usługi, a staje się elementem dbania o własny dobrostan, ale także o głowę, która czasem gubi się w natłoku obowiązków i zadań do wykonania.

Dbanie o pielęgnację skóry, zabiegi na ciało dostosowane do potrzeb klienta, relaks, który faktycznie jest odpoczynkiem dla duszy, tego potrzebuje nasza głowa, a nie zimnej kalkulacji ile czasu przeznaczę na swój odpoczynek. Poza tym już niebawem zadbamy głowę w zupełnie innym wymiarze i już w styczniu 2027 będziemy mieli dla naszych klientów niespodziankę w postaci poszerzenia naszej oferty o usługi z zakresu HEAD SPA.

Chcemy, żeby była to nie tylko nowa forma wyjątkowego relaksu i odprężenia, ale również okazja do dalszej edukacji tym razem w zakresie skóry głowy. Skóra głowy jest często pomijanym elementem pielęgnacji, a przecież jej kondycja ma ogromne znaczenie również dla kondycji włosów i ich pięknego wyglądu. Ponadto usługę tę będzie można połączyć wraz z pielęgnacją twarzy wykonaną przez naszych kosmetologów.

Chcemy więc połączyć relaks, odpowiednio dobraną pielęgnację, specjalistyczne podejście i edukację.

Pytanie 14

Podhale jest specyficznym rynkiem - z jednej strony mamy silne przywiązanie do tradycyjnego podejścia do wyglądu, z drugiej mieszkańcy są na bieżąco z ogólnopolskimi i światowymi trendami. Czy widać tę specyfikę w oczekiwaniach klientów?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Uważam, że Podhale jest bardzo ciekawym rynkiem, ponieważ mamy tutaj z jednej strony mocne przywiązanie do tradycyjnego, naturalnego wyglądu, lecz z drugiej ogromną otwartość na świat i jego skarby oraz stale pojawiające się nowości.

Ludzie podróżują, obserwują trendy, korzystają z usług w dużych miastach i za granicą. Wracają później na Podhale i oczekują podobnego poziomu tutaj.

Moim marzeniem od początku było stworzenie takiego miejsca, żeby mieszkaniec Podhala nie musiał wyjeżdżać do Krakowa, Warszawy czy też za granicę, żeby skorzystać z najwyższej jakości usług, nowoczesnych technologii, specjalistycznych produktów czy też konsultacji profesjonalnych specjalistów.

Chcieliśmy stworzyć miejsce, w którym można kompleksowo rozpocząć terapię, kontynuować ją i mieć dostęp do różnych obszarów dbania o siebie, od profesjonalnej kosmetologii, poprzez modelowanie sylwetki, trening z elektrostymulacją mięśniową, fizjoterapię, wellness i SPA, aż po włosy, paznokcie i trychologię.

W American Dreams korzystamy z nowoczesnych technologii, które zawsze najpierw sprawdzamy na sobie, następnie polecamy je naszym klientom. Ponadto stale współpracujemy ze specjalistami oraz najlepszymi w branży markami, które pozwalają nam utrzymywać wysoki poziom usług.

Myślę, że właśnie dlatego przez te dziesięć lat tak mocno zmienił się lokalny rynek.

Klient z Podhala nie chce już wybierać między lokalnością a jakością, chce połączyć te dwa aspekty w jeden konkretny cel działań.

Pytanie 15

W ostatnim czasie w mediach społecznościowych wiele mówi się o zmianie podejścia do starzenia się skóry. Państwo wypracowali z kolei filozofię Longevity - jakie są jej założenia?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Longevity nie jest dla nas nowością jest bowiem naturalnym podsumowaniem dziesięciu lat naszej działalności oraz budowania solidnych fundamentów, które przynoszą efekty.

Nie traktujemy go jako kolejnego trendu. Traktujemy go jako naszą filozofię, którą kultywujemy już od dekady. Tutaj nie chodzi o filozofię samą w sobie, lecz o zmianę pytania z:

„Jak szybko poprawić swój wygląd? na:

„Jak najdłużej zachować dobrą kondycję skóry, włosów i ciała, a przede wszystkim dobrą jakość życia?”

Nie chcemy walczyć z upływem czasu, ani go zatrzymywać. Pragniemy dobrze się starzeć, dbając przy tym o skórę najlepiej jak potrafimy, by ona z każdym rokiem zyskiwała dzięki regularności oraz konsekwencji w działaniu.

I to jest dla nas bardzo ważne rozróżnienie. Współczesne życie dostarcza nam ogromnej liczby bodźców. Towarzyszy nam stres, zbyt szybkie tempo życia, wymagająca praca, obowiązki rodzinne i nieustanna dostępność.

Dlatego American Dreams ma być nie tylko pięknym miejscem, ma być przestrzenią, w której choć przez chwilę możesz zapomnieć o otaczającym nas świecie i nic nie musisz.

Wchodzisz do nas i oddajesz się w ręce specjalistów. Nie musisz niczego organizować, niczego kontrolować, niczego załatwiać. Nie musisz znać faktów o każdym zabiegu. Od tego jesteśmy my i nasze ekspertki, które się wszystkim zajmą.

A Ty odpoczniesz i zrobisz wreszcie coś dla siebie, bez wyrzutów sumienia podarujesz sobie ten czas, na który zasługujesz Ty i Twoje ciało, ponieważ dla nas jesteś ważny. Chcemy, żeby od momentu wejścia do Centrum można było odciąć się od świata zewnętrznego i poczuć, że czas na chwilę się zatrzymał.

Dlatego filozofia Longevity jest nam tak dobrze znana i rozumiana, a także od dekady odmieniana przez wszystkie przypadki. Ponieważ to nie tylko zabiegi z zakresu profesjonalnej kosmetologii. To również przeciwdziałanie i profilaktyka, dogłębna regeneracja, odpowiednio dobrana pielęgnacja, aktywność fizyczna, spokojny sen, sposób odżywiania, zdrowe nawyki, świadome podejście do własnego ciała oraz niedoceniana w tych czasach - umiejętność odpoczynku.

Takie podejście jest zbieżne ze współczesnym rozumieniem zdrowego starzenia - nie jako walki z wiekiem, ale jako utrzymywania możliwie dobrej sprawności, samodzielności i jakości życia wraz z upływem lat.

Longevity nie jest dla nas obietnicą zatrzymania czasu. To sposób myślenia o tym, jak przejść przez kolejne lata w jak najlepszej formie i z dobrym samopoczuciem.

Pytanie 16

Z perspektywy dekady: czy Pani zdaniem mieszkańcy Podhala bardziej inwestują dziś w wygląd, zdrowie i dobre samopoczucie niż 10 lat temu, czy po prostu zmienił się sposób, w jaki to robią?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Myślę, że przede wszystkim zmienił się sposób inwestowania. Kiedyś wydawanie pieniędzy na beauty kojarzyło się przede wszystkim z wyglądem i okazjonalną wizytą.

Dzisiaj coraz więcej osób traktuje dbanie o siebie jako element swojego stylu życia i profilaktyki oraz dbałość o Skin i Body Longevity. Mieszkańcy Podhala inwestują w profesjonalną opiekę zabiegową i około zabiegową, spersonalizowaną pielęgnację domową, która daje gwarancje utrzymywania długofalowych efektów. Dlatego nie powiedziałabym po prostu, że ludzie wydają więcej.

Powiedziałabym, że bardziej świadomie wybierają to, na co chcą wydać swoje pieniądze.

I to podejście od zawsze było ważne również dla nas.

Kiedy przez lata inwestowaliśmy w kolejne technologie, nie chodziło nam o to, by mieć jak najwięcej urządzeń. Chcieliśmy wybierać takie rozwiązania, które dają naszym klientom realną wartość - bezpieczeństwo, komfort, poprawę jakości życia, dobre samopoczucie i wypracowany długotrwały efekt.

Dobrym przykładem jest nasza piąty jubileusz, podczas którego stworzyliśmy nową strefę relaksu dla par oraz rozbudowaliśmy dział treningów z elektrostymulacją mięśniową, połączony z analizą składu masy ciała.

Wówczas wprowadziliśmy również technologie wspierające modelowanie sylwetki, ale patrzyliśmy na nie z szerszej perspektywy, niż tylko przez pryzmat utraty centymetrów. Przykładowo masaż podciśnieniowy wykorzystujemy nie tylko w kontekście poprawy kształtu sylwetki, wykorzystujemy go także w terapiach ukierunkowanych na drenaż limfatyczny i poprawę komfortu funkcjonowania tkanek.

To pokazuje, że od początku patrzyliśmy na inwestycje nie tylko przez pryzmat „czy będzie efekt wizualny?”, ale również: „Czy to realnie poprawi jakość doświadczenia i życia naszego klienta?”

Pytanie 17

Jakie potrzeby lub trendy mogą w przyszłości zmienić sposób, w jaki dbamy o siebie?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Myślę, że przyszłość będzie należała przede wszystkim do kilku kierunków.

Po pierwsze - diagnostyka zamiast działania wyłącznie intuicyjnego.

Dlatego już dziś w American Dreams rozwijamy ten obszar i proponujemy klientom specjalistyczną diagnostykę skóry oraz chcemy coraz lepiej rozpoznawać ich potrzeby, zanim zaproponujemy konkretną terapię.

Po drugie - indywidualna personalizacja.

Każdy z nas jest inny i każdy potrzebuje innego działania, dlatego też nie będzie jednego zabiegu idealnego dla wszystkich. Będzie coraz większa potrzeba dopasowania terapii do konkretnej osoby, jej kondycji, potrzeb, stylu życia i celu, z którym przychodzi.

Po trzecie - Longevity, czyli patrzenie na ciało i skórę w perspektywie wielu lat, a nie tylko najbliższego wydarzenia, czy jednorazowego zabiegu.

Do tego dochodzą nieinwazyjne technologie wspierające naturalne procesy organizmu jego regenerację, oczyszczanie, balans i nadal całościowe podejście do danego klienta.

Ale najważniejsze jest coś innego.

Myślę, że przyszłość nie będzie należała do pojedynczego „zabiegu WOW”.

Będzie należała do miejsc, które potrafią połączyć diagnostykę, wiedzę, technologię, naturalną pielęgnację i potrzeby człowieka.

Bo technologia sama w sobie nigdy nie będzie rozwiązaniem.

Rozwiązaniem jest właściwie dobrana technologia wykorzystana przez specjalistę, który wie dlaczego i kiedy należy ją użyć.

Pytanie 18

Jakie usługi zamierzają Państwo wprowadzić do swojej oferty, aby sprostać nowym oczekiwaniom klientów z Podhala?

Patrycja Furczoń
Patrycja FurczońWłaścicielka Centrum American Dreams

Dziesiąte urodziny nie są dla nas momentem, w którym chcemy powiedzieć: „mamy doświadczenie i osiągnęliśmy już wszystko”. Wręcz przeciwnie, ten wyjątkowy jubileusz traktujemy jako początek kolejnego etapu, w którym będziemy mocno rozwijać obszar longevity o najnowsze rozwiązania potrafiące jeszcze szerzej i jeszcze lepiej trafiać w potrzeby naszych klientów.

A te potrzeby są dzisiaj bardzo konkretne: chcemy efektu, ale bez niepotrzebnego bólu, inwazyjnych terapii, długiej rekonwalescencji, przerysowanych zmian, czy też utraty naturalności.

Nasi klienci od zawsze cenili naturalny efekt, relaks, kompleksowe i profesjonalne podejście, wykwalifikowaną kadrę specjalistów, piękne wnętrza oraz doskonałą atmosferę, w której można poczuć się swobodnie.

Dlatego nie chcemy być Centrum, w którym znajdziecie największą ilość urządzeń. Za to pragniemy być miejscem, które najlepiej wie, kiedy oraz w jakich przypadkach najlepiej wykorzystać ich kompleksowe działanie. Myślę, że to właśnie jest najlepszym podsumowaniem 10 lat działalności American Dreams.

Przez dekadę nie tyle zmieniło się American Dreams, co zmienił się człowiek, który do nas przychodzi. Dzisiaj klienci mają większą świadomość, większe oczekiwania i większy dostęp do informacji, które weryfikujemy podczas konsultacji z naszymi ekspertkami.

Dziś już nie musimy uczyć się nowego nurtu. Ponieważ właśnie ten kierunek rozwijamy już od dziesięciu lat. W 2016 roku intuicyjnie wierzyliśmy, że potrzeb człowieka nie można podzielić na osobne sektory „twarz”, „ciało”, „włosy” i „relaks”, one wzajemnie na siebie oddziałują.

Dziś jeszcze wyraźniej widzimy, że stawiając pierwsze kroki mieliśmy rację. Kiedyś nazywaliśmy to holistycznym podejściem a dziś nurt kultywowany przez nas to LONGEVITY.

I właśnie dlatego Longevity nie jest wymyśloną na potrzeby jubileuszu kampanią marketingową. To naturalny efekt dziesięciu lat obserwowania naszych klientów, słuchania ich potrzeb i konsekwentnego budowania American Dreams zgodnie z naszymi przekonaniami.

A skoro już jesteśmy przy Longevity i wsłuchiwaniu się w głos klientów, to z przyjemnością zdradzę pewną tajemnicę. Niebawem obok nowego urządzenia EMFUSION, w American Dreams pojawi się także EMFACE od marki BTL AESTHETICS, które oddziałuje zarówno na mięśnie, jak również na skórę, dzięki zsynchronizowanym falom radiowym oraz zaawansowanej technologii HIFES®.

EMFACE pomoże w nierównej walce z bruksizmem i rozluźnieniem mięśni stawu skroniowo-żuchwowego. Pozwoli on również na pracę z poprawą elastyczności skóry oraz jej znacznego uniesienia i napięcia, ponadto modelowania owalu, przywrócenia jej świeżego blasku, odżywienia i witalności oraz odmłodzenia i spłycenia widocznych oznak starzenia się skóry. To kwintesencja długowieczności oraz właśnie to dowodzi naszej tezie, a także przyświeca misji, którą niesiemy dumnie od dekady:

Naszym celem nie jest zatrzymanie czasu. Zależy nam na tym, aby każdy człowiek jak najdłużej czuł się dobrze w swoim ciele i czasie.

Administrator

Redaktor American Dreams

Spełniamy marzenia o zdrowym ciele. Jedyne takie miejsce na Podhalu

Jakość, którą zapamiętasz na długo! American Dreams health & beauty

Zapisz się do naszego Newslettera i bądź na bieżąco!

Poznaj aktualne informacje o promocjach, wydarzeniach i nowościach!

Akceptuję politykę prywatności oraz regulamin.